Lampka nocna przytulanka Lumilove Barbapapa

Lampka nocna przytulanka Lumilove przedstawiająca znaną francuską postać z bajki Barbapapa to magiczna lampka, która włącza się automatycznie gdy zostanie zdjęta z ładowarki.

Dzięki tej ślicznej maskotce Twoje dziecko już nigdy nie będzie się bało ciemności, będzie spokojniejsze podczas snu. A dla wszystkich dzieci lubiących efekty świetlne będzie najlepszym towarzyszem wieczornych figli.

Lampka jest całkowicie bezpieczna dla Twojego dziecka, dzięki zastosowaniu nowoczesnej technologii LED, lampka się nie nagrzewa. Dziecko bezpiecznie może spać przytulone do magicznej maskotki bez ryzyka poparzenia.

Po naładowaniu prześliczna o bardzo przyjemnych kształtach lampka maskotka działa podczas kolejnych 11 godzin.

Ładowarka nie ma żadnego podłączenia do kontaktu za pomocą kabla, ładuje się indukcyjne co tym bardziej jest bezpieczne dla dziecka.



Dodatkowe informacje o Lampka nocna przytulanka Lumilove Barbapapa

Zakres wiekowy:
3 miesięcy +
Cena:
159 PLN
Producent:
Pabobo
Link do sklepu:
www.FabrykaWafelkow.pl

Informacje o Lampka nocna przytulanka Lumilove Barbapapa

Oceń produkt Lampka nocna przytulanka Lumilove Barbapapa

Ocena: ZłySłabyDobryBardzo dobryDoskonały ilość głosów: 12

16 komentarzy dla “Lampka nocna przytulanka Lumilove Barbapapa”

  1. Kasia pisze:

    Skąd ta cena ??? Czy to trochę nie za drogo jak na gumową lampkę?

  2. Zgadzam się. Produkt fajny, ale cena zniechęca.

  3. Bartosz pisze:

    Produkt i pomysł fajny. Widziałem to wczoraj na żywo w jednym ze sklepów. Nie wiem czy Panie to widziały czy nie więc co do zasadności pytania nie będę się wypowiadał. Mogę tylko powiedzieć, że cena adekwatna do tego co sobą lampka reprezentuje. My Witkowi kupiliśmy lampkę w Niemczech w zeszłym roku bo w Polsce bieda albo Ikea jeśli o to chodzi. Każdy ma na co go stać a cena jest rynkowa wystarczy popatrzeć u Mr.Googla. Pozdrawiam Panie

  4. Natalia pisze:

    A mi się wydaje, że na tle cen innych zabawek wcale nie jest droga. Po za tym jeśli pomoże małemu dziecku zasnąć we własnym łóżeczku to powiedziałabym że jest bezcenna.

  5. Ja doskonale znam ceny zabawek i mnie ceny nie zaskakują.
    Ja tylko nie daję się zwariować.
    Bo tę samą zabawkę można zrobić z latarki i nałożonej na niej pacynki. I pewnie też dziecko polubi…Tutaj wiadomo..wykonanie super, ale nie jest to tyle warte.

  6. Każdy ma prawo wyboru, czy kupić bezpieczną dla dziecka zabawkę à la latareczka, która świeci w nocy przez 11 godz i dziecko może czuć się bezpieczniej i my również. Czy może dać dziecku latarkę, która się nagrzewa, ma pełno elementów nie do końca bezpiecznych dla dziecka, a jak wszyscy wiemy wyobraźnia naszych dzieci nie zna granic …. i proszę tylko pomyśleć co takie dziecko mogłoby zrobić z latarką… ? Ale najważniejsze, że każdy ma prawo wyboru. Ja bardzo polecam produkt bo jest naprawdę świetnie wykonany.

  7. Pewnie, ze tak. Zgadzam się. Jest wybor ;).
    Ale chciałabym poczytać więcej opinii bezstronnych użytkowników ;).
    pozrawiam

  8. Aha, latarki dla dzieci posiadam. Są z plastiku i bezpieczne. Nie nagrzewają się, mają zabezpieczenie na baterie jak większość dobrych zabawek. A kosztowały po 25 zł za sztukę:)
    I taką miałam na myśli.

  9. Iwona pisze:

    Znam tą i inne figurki z tej firmy jeszcze jak byłam we Francji. Francuzi mają kilka kultowych przedmiotów dla dzieci które się po prostu daje gdy dziecko przyjdzie na świat tak jak np.: Żyrafa Sophie czy właśnie postacie Barbapapa. Pewnie, że można niektóre przedmioty zrobić samodzielnie. Ale w wypadku niektórych jest to niemożliwe bo to tak jak by dmuchać rękawiczkę gumową i mówić dziecku że to balonik bo po co kupować za 5 zł balonik dziecku jak można za 2.60 kupić 2 rękawiczki i będą 2 baloniki. A gałganek z latarką w środku to trochę kiepski pomysł bo każdy producent produkując coś rozważa konkretne zastosowanie dla tego - Sylwia (damskie wcielenie Adama Słodowego) jak pomyślisz co może się stać z latarką w lalce która udaje lampkę to daj znać. Sylwia więcej uśmiechu i pozytywnego nastawienia :)))

  10. Świetnie zaoszczędziła Pani 134 PLN i zabawa z latarkami też może być ciekawa. Jednak jest różnica między białym, ostrym światłem latarki a niebieskawym, bądź różowym światłem lampki Pabobo. Fajnie, że rynek oferuje nam co rusz ciekawe, praktyczne rozwiązania a rodzice mogą dokonywać wyboru. Cieszę sie, ze Pani Natalia i Pan Bartosz doceniają walory produktu, a jak wszyscy wiemy - jakość kosztuje.

  11. To byl tylko przyklad. Nie zamierzam tego robic ( porownanie do Slodowego bardzo mnie rozbawilo, hehe).
    I skad wrazenie, ze inna opinia = brak usmiechu ;) ?
    Ja uwielbiam dyskusje i jestem otwarta. Bardzo lubię jak ktoś przytacza argumenty, ktore mnie przekonują :).
    Nadal uwazam, ze produkt fajny, o jakości nic nie wiem. Nie widziałam na zywo ;)

  12. I np uwazam tez, ze literki ktore wrzucilam ostatnio, tez sa drogie, ot co..mzoe dlatego, ze patrze przez pryzmat kupowania dla blizniakow, a rzadko kiedy dostaję rabat przy dwoch sztukach ;)

  13. Iwona pisze:

    OK Sylwia cieszę się, że niegrzeczna z ciebie mamuśka. Ja też uwielbiam dyskutować. Ok nikt nie zmusi kogoś do kupna jakiegoś przedmiotu od tak. Jeden wyda 300 000 na luksusowe auto a inny powie że to drogo i kupi coś za 50 000. Cały widz polega na tym, że przedmioty mają być użyteczne i służyć nam. Jeżeli ktoś ma problem bo jego dziecko nie chce spać samo w ciemnym pokoju bo obawia się czegoś to rodzic ma alternatywę w postaci takiej przytulanki. Jestem zwolenniczką wolnego wyboru bo każdy z rodziców w inny sposób wychowuje dziecko i to sprawia, że świat jest ciekawy i taki kolorowy. Jeżeli przedmiot nam służy i dziecko czuje się wygodniej i bezpieczniej to rodzic powinien przekalkulować czy chce w to inwestować. Irytuje mnie natomiast mówienie “to jest za drogie” bo jest to tak samo jak dyskutowanie o kolorze bluzki czy guście. można to powiedzieć “moje dzieci i ja tego nie potrzebujemy bo dzieciaki sypiają z misiem i przy zapalonym świetle ale pomysł i wykonanie fajne” i uważam że jest to bardziej uczciwe. o do bliźniaków to znam ludzi którzy w bardzo fajny sposób rozwiązywali tego typu problemy z zabawkami (on ma ja chce taki sam)- wyjaśnili że zamiast kupować 2 takie same przedmioty mogą oni mieć 2 różne ale będą musieli się dzielić i wymieniać a w 1 dzień zabawka ma wolne i tak skończyły się kłótnie i nastała fajowa zabawa bliźniaków.

  14. Kaboom pisze:

    Czy nikt z rodziców nie zauważył, że spanie z zapaloną lampką w ręku jest absolutnie niewskazane ze względu na oczy!? Przecież to podstawa - oczy wówczas nie odpoczywają! Z resztą podobnie jak przy włączonym świetle, ale w przypadku tej lampki ekspozycja jest znacznie większa. Kolejny pomysł projetantów zrobiony dla ich własnej przyjemności.

  15. Nie uważam tego za dobry pomysł, przecież takie światło może męczyć oczy dziecka. W dodatku cena nie zachęca.

  16. Jeśli to za drogie - polecam tańsze i podobne rozwiązanie: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/70150982/
    Też jest to lampka, z którą dziecko może spać (wbrew temu, co napisane na stronie, odłącza się od kontaktu). Nie nagrzewa się, ma miłą w dotyku powierzchnię i delikatne światło.

Zostaw komentarz