<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Inhalator dla dzieci Babyair</title>
	<atom:link href="http://www.rzeczydladzieci.pl/polecam/inhalator-dla-dzieci-babyair/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.rzeczydladzieci.pl/polecam/inhalator-dla-dzieci-babyair/</link>
	<description>Znalezione w sieci</description>
	<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 14:23:30 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
		<item>
		<title>Przez: Marek</title>
		<link>http://www.rzeczydladzieci.pl/polecam/inhalator-dla-dzieci-babyair/#comment-351</link>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2009 15:08:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.rzeczydladzieci.pl/?p=673#comment-351</guid>
		<description>Pani ciekawska ma rację! Pomysł genialny ale odkryłem go niestety we Włoszech. To dobrze, że jest już w Polsce. Natomiast moim zdaniem to nie o wygodę tu chodzi (chociaż owszem wygoda niesamowita). Lekarze we Włoszech uświadomili mi, że inalowanie maluszków maseczką to pomysł bez sensu, bo dziecko i tak nie wytrzyma i odrywa maseczkę od twarzy a wtedy lek ucieka w świat. Pod namiotem lek "zawiesza się" i nie ulatuje tak jak z maseczki. Dzięki temu (i o to tu chodzi) dziecko szybciej wraca do zdrowia. Przynajmniej dla mnie to był najważniejszy argument. A teraz to z babyair korzysta już nasz drugi syn, bo używamy prawie codziennie w sezonie grzewczym.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pani ciekawska ma rację! Pomysł genialny ale odkryłem go niestety we Włoszech. To dobrze, że jest już w Polsce. Natomiast moim zdaniem to nie o wygodę tu chodzi (chociaż owszem wygoda niesamowita). Lekarze we Włoszech uświadomili mi, że inalowanie maluszków maseczką to pomysł bez sensu, bo dziecko i tak nie wytrzyma i odrywa maseczkę od twarzy a wtedy lek ucieka w świat. Pod namiotem lek &#8220;zawiesza się&#8221; i nie ulatuje tak jak z maseczki. Dzięki temu (i o to tu chodzi) dziecko szybciej wraca do zdrowia. Przynajmniej dla mnie to był najważniejszy argument. A teraz to z babyair korzysta już nasz drugi syn, bo używamy prawie codziennie w sezonie grzewczym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
